Psychopaci

Stephen Seager jest psychiatrą, chwilowo bezrobotnym. Znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, dlatego pilnie szuka zatrudnienia. Zgłasza się do szpitala psychiatrycznego, gdzie zostaje przyjęty. Chwilę przed rozpoczęciem dnia pracy dowiaduje się, że został przeniesiony na oddział dla osób chorych psychicznie, które dokonały przestępstwa.Stephen przyjmuje pracę, jednak każdego dnia zastanawia się, czy dobrze robi. Ma żonę, dziecko, a jednocześnie codziennie ryzykuje życiem.

„Za mną przykucnął wytatuowany biały mężczyzna, silnie umięśniony, o czerwonych, wściekłych oczach. Wyprostował się i mnie popchnął. Uderzyłem potylicą o ścianę. Światła zamigotały. Coś mokrego spłynęło mi na kark”.

Autor opisuje swoją pracę na oddziale. Pokazuje jak niebezpieczne mogą być starcia z takimi osobami. Wie, że jego życie jest zagrożone. Nieraz pacjenci grożą, że go zabiją. Jednak z jakiegoś powodu psychiatra dalej tam pracuje. Przebywając z pacjentami, czuje że coraz mocniej łączy ich więź trudna do opisania. Z jednej strony boi się ich, jest na nich wściekły za to, co zrobili, a z drugiej czuje, że stają się dla niego coraz bliżsi.

Chociaż w szpitalu psychiatrycznym opisywanym w książce mieszkają osoby skrajnie niebezpieczne, personel stara się zapobiegać rutynie i co i raz wprowadza do ich życia nowe rozrywki – baseball, koszykówkę, spotkanie z okazji Wigilii. Efekty takich działań bywają różne… Nieraz kończy się to bójką, ale personel wie jak reagować w takich sytuacjach.

” W połowie listopada Oddział C był oazą spokoju. Może w wyniku tańców, czy dyń, kto wie?”

Stephen Seager w książce skupia się na sobie i swoim życiu. Mało miejsca poświęca na opis pacjentów i ich terapii. Najważniejszym wątkiem jest tutaj codzienność autora, jego plany i obawy związane z pracą w tak niebezpiecznym miejscu.Mnie ta książka wciągnęła bez reszty. Chętnie czytałam opis codziennej pracy psychiatry i jego dylematów. „Połknęłam książkę” w kilka dni i oczywiście uważam, że za szybko się skończyła 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: