ZATOKA ŚWIŃ

Historia ma miejsce w Trójmieście i niewielkich, pobliskich miejscowościach. Krystian W., pseudonim „Krystek” wydaje się być normalnym, poczciwym człowiekiem. Ma problemy z poruszaniem się, przebywa na rencie.

To tylko pozory. Krystek zajmuje się werbowaniem nastolatek (14,15) do nocnych klubów dla elit. Na początku proponuje im swoją pomoc, udaje przyjaciela. Podjeżdża po nie pod szkołę luksusowym samochodem, rozmawia o ich problemach. O niektórych nastolatkach wie więcej niż ich rodzice. Wie, czy są w związku, wie o kłótniach z bliskimi osobami. Sprawia wrażenie osoby pomocnej, godnej zaufania. Jedynie jego wiek budzi wątpliwości. Dlaczego 40-letni mężczyzna szuka kontaktu z 15-latką?

„Jak lubisz to ze mną wejdziesz do najlepszych klubów za darmo 🙂 Przywiozę i odwiozę, jak będziesz chciała…. Pracę mogę ogarnąć np. w weekendy, a zarobki od 15 do 75 zł za godzinę”.

Kiedy Krystek zdobywa zaufanie dziewczyn, pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Każe im spłacać dług za wszystko, co dla nich zrobił. Pieniędzmi albo seksem. Przestępca specjalnie wybiera dziewczynki z biednych rodzin, dlatego nie są w stanie oddać mu pieniędzy. Na seks się nie godzą, ale dla niego nie ma to znaczenia. Zmusza je do seksu, a następnie nagrywa. Dzięki temu ma na dziewczyny haka.

Miałam 15 lat, jak poznałam w dyskotece Krystka i on mi pożyczył 100 złotych na sylwestra. Potem chciał, żebyśmy z moją koleżanką Martyną odrobiły mu jako hostessy. Potem Martynę wywiózł do lasu. A do mnie pisał na Facebooku, czy mnie nie pomasować, bo ma własną salę kinową i chce, żebym oglądała z nim filmy”.

Krystek zwerbował i wykorzystał seksualnie wiele dziewcząt.Część przestępstw została zgłoszona na policję. Niestety śledztwa szybko umarzano. Zarówno policjanci, jak i prokuratorzy byli wyjątkowo oporni i niechętni do wnikliwego zbadania sprawy. Kiedy tylko dowiadywali się, że chodzi o Krystka, ich podejście zmieniało się. Stwierdzali brak dowodów na wykorzystywanie seksualne dziewczynek.

„Trochę czasu mi zajęło zrozumienie, o co chodzi. Że facet, którego mamy w aktach jako samochodziarza i pasera, osiedlowy dresiarz, którego kiedyś przecweliły wejherowskie łebki, teraz ma wielkie plecy”.

Dopiero po przejęciu inicjatywy przez dziennikarzy śledztwo ruszyło do przodu. Dziennikarze mimo zastraszania przez przestępców, pisali prawdę o Krystku i jego współpracownikach. Szukali kolejnych dziewcząt, które przestępca zwerbował i skrzywdził. Dzięki dziennikarzom sprawa została potraktowana poważnie.

Temat książki jest bardzo ciekawy, jednak według mnie można się pogubić podczas czytania. Reportaż napisany jest chaotycznie. Niemniej jednak polecam przeczytanie tej książki i obeznanie się w temacie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: