Wszystkie dzieci Louisa

Kamil Białuk przedstawia czytelnikowi historię ponad 200 osobowej „rodziny”. „Rodziny” ponieważ rodzeństwo jest ze sobą spokrewnione tylko poprzez dawcę nasienia.

Ten sam mężczyzna przez lata oddawał spermę do banku nasienia i przyczyniał się do narodzin kolejnych dzieci. Wtedy nie obowiązywały żadne prawne ograniczenia dotyczące liczby zapłodnionych kobiet na mężczyznę. Najwyżej zasady moralne.

„Powinien być centralny system, który rejestrowałby, czy klinika nie przekroczyła limitu urodzeń na dawcę”

Potomkowie Louisa – głównego bohatera książki bardzo chcą go odnaleźć. Niestety klinika, w której doszło do zapłodnienia nie umożliwia im tego. Właściciel kliniki kłamie mówiąc, że Louis nie życzy sobie kontaktu z nimi. Tymczasem Louis cierpliwie czeka na kontakt od każdej spłodzonej przez siebie osoby.

Z biegiem czasu powstaje coraz więcej programów telewizyjnych na temat in vitro, dzięki czemu poszukiwania stają się łatwiejsze. Poza odnalezieniem Louisa, jego dzieci mogą także odnaleźć swoje rodzeństwo. Bohaterzy dzień po dniu, miesiąc po miesiącu odnajdują coraz więcej braci i sióstr. Zaczynają tworzyć małą społeczność. Z otwartymi ramionami przyjmują do siebie każdą kolejną, spokrewnioną z nimi osobę. No może poza Louisem… Do niego mają ambiwalentny stosunek.

„Zadzwoniła pracownica FIOM, powiedziała: jest zgodność, zaprosiła do Bredy”.

Na początku poszukiwań dzieci Louisa są pełne nadziei. Wyobrażają sobie swojego biologicznego ojca i przebieg rozmowy z nim. Ich entuzjazm mija kiedy poznają prawdę. Na spotkaniach Louis nie dopuszcza innych osób do głosu. Ciągle opowiada o sobie i o swoich przodkach. Ocenia, które dziecko jest do niego najbardziej podobne, które ma jego nos, a które powieki. Z płodzenia dzieci Louis zrobił życiową misję, chcąc po śmierci pozostawić po sobie ślad. To stało się jego obsesją.

„Jego wizja rzeczywistości jest chora. Kiedy został dawcą, nie interesowało go, czy komuś pomoże, czy zaszkodzi. Chciał zrealizować swój plan: mieć tak dużo dzieci, jak to możliwe. Żyje w swoim świecie, w którym nie ma miejsca na innych”.

Łatwiej jest zrozumieć jego zachowanie wiedząc, że Louis ma Zespół Aspergera. To tutaj należy szukać źródła jego natręctw oraz braku kompetencji społecznych. Aspergerowcy mają problem z odnalezieniem się w grupie. Często nie rozumieją panujących zasad, nie potrafią stworzyć bliskiej relacji.

„Ludzie z Aspergerem nie rozumieją społecznych zachowań. My uczymy się ich intuicyjnie, oni obserwują ciąg przyczyn i skutków, szukając w nich wzorów”.

Książka była dla mnie niezwykle interesująca i zaskakująca. Poszerzyłam swoją wiedzę o Zespole Aspergera, co może być bardzo przydatne w życiu. Ostatnie rozdziały wprowadzają zupełnie nowe spojrzenie na osobę Louisa.

Zdecydowanie polecam !

One Comment on “Wszystkie dzieci Louisa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: