Za kratami

Maude mieszka z rodzicami w domu z dużym ogrodem. Jest żywiołową, ciekawą świata dziewczynką. Niestety ojciec krok po kroku niszczy w niej chęć do życia.  Właściwie nie przesadzę kiedy napiszę, że dziewczynka nie ma własnego życia. Jej doba jest w pełni zaplanowana przez ojca. Ten wymyśla niestworzone zajęcia, które mają być dla córki treningiem. Uważa, że w ten sposób jej pomaga.

„Ćwiczenie polega na tym, że musimy wypić całą szklankę czystego ricarda, potem szklankę whisky, czasem też koniak, a później przejść pewnym krokiem po dziesięciometrowej białej linii, ani razu nie zbaczając z wyznaczonego szlaku”.

Ojciec Maude jest masonem. Uważa, że jest lepszy i silniejszy od innych osób. Na żonę patrzy z pogardą. Zarówno ona jak i Maude są częścią większego planu. Ojciec specjalnie wziął za żonę dziewczynę z biednej, wielodzietnej rodziny. Uratował ją przed biedą, a tym samym podporządkował ją sobie. Potrzebował jej, żeby mieć dziecko, które wychowa na nadczłowieka.

„Matka zjawia się z tacą. Układamy poduszki, a ojciec siada na łóżku. Asystujemy mu na stojąco podczas „śniadania” składającego się z kawy z mlekiem i chleba z masłem”.

Ojciec Maude żyje w wyimaginowanym świecie. Przygotowuje córkę na sytuacje, które mają miejsce tylko w jego umyśle. Każe córce kąpać się w wodzie po sobie bo uważa, że jego nieskazitelna energia pomoże jej w rozwoju duchowym. Codziennie rano, chociaż jest zdrowy i w pełni sił (przecież jest nadczłowiekiem), każe córce ubierać siebie i pomagać sobie w toalecie.

„Nie wolno mi zapalać światła, kiedy okiennice są otwarte, bo stajemy się wtedy idealnym celem dla strzelca czającego się po drugiej stronie żaluzji”.

Dziewczynka jest tresowana, zmuszana do pracowania ponad swoje siły, odcinana od otoczenia i od rówieśników. Jedynymi jej towarzyszami są rodzice. Maude czuje się samotna. Co prawda rodzina ma psa i konia, ale ojciec wprowadza swoje chore zasady także wśród zwierząt. Poza tym dziewczynka jest stale obserwowana i nawet nie ma czasu na kontakt z czworonożnymi przyjaciółmi. Maude jest zmuszana do męczenia i trudnego do zrozumienia tresowania zwierząt.

„Ilekroć postawi kopyto poza białą linią, mam razić go prądem”.

Matka jest bierna. Nie potrafi przeciwstawić się ojcu. Nie pogodziła się ze swoim losem, ale też nie robi nic, żeby zmienić swoje życie. Nawet nie ma odwagi mówić do męża po imieniu. Dziewczynka nie ma przy sobie nikogo, kto by ją obronił. Nie ma z kim porozmawiać, komu się wyżalić.

„Boję się tym bardziej, że mierzę się z tym tytanem zupełnie samotnie. Nie mogę liczyć na żadne wsparcie czy ochronę ze strony mojej matki. W jej oczach „Pan Dider” jest półbogiem, którego jednocześnie czci i nienawidzi, ale któremu nie ośmieliłaby się przeciwstawić”.

Dziewczynka marzy o zamieszkaniu w internacie i o nauce w prawdziwej szkole. Chce żyć wśród innych osób, rozmawiać i spotykać się ze znajomymi. Chce móc chodzić do sklepu i na spacery. Ma dość wykonywania rozkazów i słuchania bredni ojca.

„Zostaniesz tu. Nie wolno Ci się ruszać. Masz medytować o śmierci”.

Moja opinia

Jestem wstrząśnięta tą książką. Trudno było mi napisać recenzję. W książce jest tyle poruszających momentów, że nie wiedziałam, które wybrać i zacytować. Myślę, że to, co napisałam oddaje charakter i powagę sytuacji tylko w niewielkiej części.

Na pewno nie jest to książka dla osób o słabych nerwach. Przez pewien czas po przeczytaniu książki, żałowałam, że to zrobiłam. Wolałam nie wiedzieć o stosowaniu takich praktyk.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: