Wyrwana z syryjskiego piekła

Miriam wraz z mężem wiedli spokojne życie. Do czasu. Mężczyzna, początkowo zwykły, pokojowo nastawiony do ludzi muzułmanin, pod wpływem otoczenia zmienił się w fundamentalistę.

Nie chciał posyłać dziecka do szkoły, a sam zrezygnował z pracy. Nie chciał przebywać w mieszanym kulturowo otoczeniu. Wolał skorzystać z finansowej pomocy państwa. Bliscy popierali jego decyzję, co tylko umocniło go w przekonaniu, że robi to, co powinien.

Napierany przez ekstremistów ulega manipulacji z ich strony i postanawia wprowadzić w życiu swoim i swojej rodziny zmiany. Zmiany te nie są akceptowane przez Miriam. Kobieta chce pracować, posłać dziecko do szkoły. Chce, żeby jej córka rozwijała się i dorastała wśród rówieśników.

Zamiast spokoju, o którym marzyła, w jej życiu pojawiły się kłótnie i agresja. Mąż próbował zmusić ja do posłuszeństwa. Groził, że przestanie dawać jej pieniądze. Kpił z Miriam, jej przekonań, jej rodziny i przyjaciół. Niezadowolony z tego, że żona pozwala córce bawić się maskotkami i śpiewa jej kołysanki, kierował w stronę Miriam obelgi.

„Według nich powinnam myśleć tak jak oni i zawsze stosować się do ich wskazań, bo mają monopol na rację jako „prowadzeni przez Boga””.

Po rozwodzie Assia(córka) zamieszkała u Miriam. Ojciec odwiedzał ją raz w tygodniu. Podczas jednych z takich odwiedzin, zabrał córkę i już nie wrócili.

Miriam wpadła w panikę. Skontaktowała się z policją, ale nie otrzymała pomocy. W końcu Miriam dowiedziała się, że mąż porwał Assię. Otrzymała informację, że według prawa szariatu on teraz jest prawnym opiekunem córki.

Kobieta robi wszystko, żeby odzyskać dziecko. Zatrudnia adwokatów, chodzi na policję, do Dyrekcji Generalnego Bezpieczeństwa Narodowego, pisze do ambasady francuskiej w Turcji. Znajduje wsparcie dopiero u dziennikarzy.

„Gdy setka licealistek została wzięta do niewoli przez sektę Boko Haram, wielu polityków i innych osób publicznych zaangażowało się w sprawę. Rozumiałam ten gest, natomiast nie potrafiłam pojąć hipokryzji…”

Jak wiele kobieta potrafi znieść, aby uratować dziecko? Jest to opowieść o nierozerwalnej więzi i bezgranicznej miłości matki do córki. O miłości silniejszej niż organizacje terrorystyczne i zagrożenie z ich strony. Tam, gdzie organizacje państwowe, policja i wojsko czują strach, matka czuła jedynie miłość i tęsknotę za córką. To właśnie miłość dodała jej siły i odwagi. Sprawiła, że kobieta nawet przez chwilę nie zastanawiała się, czy jechać na ratunek córce, a tym samym ryzykować życiem.

Książka jest mała i cienka, szybko się ją czyta. Jest to jedna z części serii „Dramaty kobiet. Prawdziwe historie”. Osobiście po jej przeczytaniu czuję niedosyt. Niektóre sytuacje zostały opisane po łebkach.Trochę też przeszkadzało mi to, że książka jest napisana w formie listu matki do córki. Na pewno potrzeba chwili żeby przyzwyczaić się do takiej formy.

Na końcu książki znajduje się spis ważnych wydarzeń związanych z „arabską wiosną” .Autorka opisała zdarzenia, które miały miejsce w latach 2011-2015. w krajach arabskich.

Inne książki o Syrii:

Inne książki o dżihadystach:

3 Comments on “Wyrwana z syryjskiego piekła

  1. Jest Pani w stanie zliczyć ile książek już przeczytała w swoim życiu? Przeglądam bloga i końca nie widać, a wiem ze to ułamek pewnie tego wszystkiego

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

<span>%d</span> blogerów lubi to: